Mecz pomiędzy Piast Gliwice a ich lokalnym rywalem, Ruch Chorzów, to od zawsze jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń na polskich boiskach. Tym razem w Gliwicach, w deszczowy wieczór, kibice zebrali się w liczbie ponad 10 tysięcy, aby zobaczyć, jak drużyna radzi sobie w derbach. Zacięta atmosfera była wyczuwalna od początku spotkania.

W pierwszej połowie obie drużyny stworzyły kilka groźnych sytuacji, jednak ani jedna z nich nie potrafiła umieścić piłki w siatce. Gospodarze dominowali w posiadaniu piłki, ale skuteczność była na poziomie, który budził wątpliwości. Na szczęście dla Piastunki, w drugiej odsłonie przyszło przełamanie.

Jorge Félix, który w ostatnich tygodniach pokazał się z dobrej strony, zdobył pierwszą bramkę meczu w 57. minucie po akcji lewą stroną. Hiszpan precyzyjnie uderzył z bliskiej odległości, nie dając szans bramkarzowi Ruchu. Wszyscy na stadionie oszaleli z radości.

Mimo że Ruch Chorzów próbował wrócić do gry, solidna obrona Piast Gliwice, dowodzona przez J. Czerwińskiego i F. Borowskiego, nie pozwoliła na żadną poważną groźbę. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0, a Piast Gliwice mogło cieszyć się z cennych trzech punktów. To zwycięstwo może okazać się kluczowe w kontekście walki o wyższe lokaty w lidze.